Koła łowieckie stoją na stanowisku, iż za szkody spowodowane przez zwierzęta łowne nie należy się odszkodowanie za utracone korzyści – z przekonaniem tym nie zgadzają się rolnicy. Co więcej, w ramach obowiązujących przepisów wykształciła się linia orzecznicza, zgodnie z którą rolnikom nie należą się utracone korzyści. Po dokonaniu analizy tekstów prawnych, mozna dojść do wniosku, iż pogląd ten nie jest poprawny.

 

Szkoda łowiecka jest instytucją prawa łowieckiego. Została ona unormowana przepisami ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie oraz postanowieniami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych. Wspomniana dziedzina prawa nie definiuje pojęcia szkody. Definicji takiej nie znajdziemy również w żadnym innym akcie prawnym. Nie pozostawia wątpliwości, iż szkody łowieckie należą do kategorii szkód cywilnych, a co za tym idzie – unormowania prawa łowieckiego dotyczące szkód łowieckich stanowią przepisy szczególne względem przepisów Kodeksu cywilnego. Wynika z tego, więc iż wobec wszelkich nieunormowanych przez ustawę Prawo łowieckie spraw z zakresu szkód łowieckich stosować należy przepisy Kodeksu cywilnego.                                                                                                                                                  

Należy w tym miejscu przytoczyć art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego. Przepis ten głosi, iż: „w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono". Przywołany przepis wyznacza więc zakres obowiązku odszkodowawczego. Należy zwrócić uwagę, na zapis, iż w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Co jest ważne dla dalszej analizy - wskazany art. 361 § 2 k.c. wskazuje wprost, iż zakres odszkodowawczy może być zmieniony jedynie w drodze ustawy bądź umowy.


Szkody łowieckie uregulowane są w art. 46 – 50 omawianej ustawy Prawo łowieckie. Zgodnie z przepisami dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych: w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny; oraz przy wykonywaniu polowania. Ustawa co prawda wskazuje podmioty odpowiedzialne za szkody oraz wyłączenia obowiązku odszkodowawczego, jednakże nie wskazuje zakresu tegoż obowiązku. Nie wynika więc z jej postanowień (ani pośrednio ani wprost), iż odszkodowanie za szkody łowieckie nie obejmuje utraconych korzyści.

W kwestiach obliczania wysokości odszkodowania ustawa odsyła do wspomnianego już rozporządzenia Ministra Środowiska. Zgodnie z jego treścią wysokość odszkodowania ustala się, mnożąc rozmiar szkody przez cenę skupu danego artykułu rolnego, a w przypadku gdy nie jest prowadzony skup - cenę rynkową z dnia ostatecznego szacowania szkody, w rejonie powstania szkody. Wysokość odszkodowania pomniejsza się odpowiednio o nieponiesione koszty zbioru, transportu i przechowywania (§ 4 ust. 7 rozp.).


Ze sposobu obliczania odszkodowania wynika, więc iż nie uwzględnia on utraconych korzyści. Należy jednak zastanowić się, czy rozporządzenie może zawęzić zakres obowiązku odszkodowawczego. Jak już zostało wskazane, co do zasady, przy braku innych postanowień ustawy szczegółowej odszkodowanie winno obejmować tak szkodę rzeczywistą (damnum emergens) jak i utracone korzyści (lucrum cessans). Mamy, więc do czynienia z sytuacją, gdy rozporządzenie ingeruje (znacząco) w porządek ustawowy. Zadaniem aktu wykonawczego jest zawsze wykonanie ustawy i nie może być one ani sprzeczne z ustawą ani regulować materii zastrzeżonej dla ustaw. Rozporządzenie uzupełnia zatem system powszechnie obowiązujących aktów prawa, ale nie może naruszać ani zmieniać norm hierarchicznie wyższych. Rozporządzenie Ministra środowiska co prawda nie wskazuje wprost, iż przy określaniu kwoty odszkodowania nie bierze się pod uwagę utraconych korzyści, jednakże sposób podany w tym akcie wykonawczym tych utraconych korzyści nie uwzględnia. Stąd, zdaje się, wzięło się powszechne przekonanie, iż odszkodowanie za szkody łowieckie obejmuje jedynie stratę rzeczywistą.
Należy w tym miejscu przyjrzeć się postanowieniom ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, a konkretniej rozdziałowi 10. pt.: „Skutki prawne objęcia ochroną". Zgodnie art. 126 ust. 1 ustawy Skarb Państwa odpowiada za określone szkody wyrządzone przez: żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie i bobry. W art. 126 ust. 2 natomiast ustawodawca wskazuje wprost, iż: „Odpowiedzialność, o której mowa w ust. 1, nie obejmuje utraconych korzyści".

Stąd, kierując się zasadą racjonalnego prawodawcy, należy uznać, że gdyby ustawodawca nie chciał, aby zakres odszkodowania za szkody łowieckie powstałe na terenach obwodów łowieckich obejmował utracone korzyści, to wskazałby to w ustawie wprost.

Pogląd ten, niejako potwierdza postulat wprowadzenia do tekstu nowelizowanej ustawy Prawo łowieckie art. 46 ust. 1a w brzmieniu: „odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, nie obejmuje utraconych korzyści.". Należy po raz wtóry podkreślić, że zakres ten może być określany jedynie poprzez ustawę bądź umowę. Wobec zaś braku odniesienia ustawy Prawo łowieckie do zakresu odszkodowania, należy stwierdzić, iż zgodnie z normą wyrażoną w art. 361 § 2 k.c. w przypadku szkód łowieckich należy się odszkodowanie tak za szkodę rzeczywistą jak i za utracone korzyści.