Ogólne zasady dochodzenia szkód łowieckich regulowane są przepisami prawa cywilnego. Kodeks cywilny przewiduje natomiast dwa źródła powstania szkody – na zasadzie kontraktu i deliktu. Na potrzeby niniejszego artykułu należy od razu przyjąć, iż szkody łowieckie należą do deliktów (inaczej czynów niedozwolonych). Są to więc zdarzenia, które skutkują powstaniem odpowiedzialności pomiędzy podmiotami nie związanymi wcześniej stosunkiem prawnym, który byłby podstawą odpowiedzialności za szkodę. Innymi słowy – są to czyny, które należą do sfery przypadków.

 

Należy dokonać rozróżniania czynności zgłoszenia szkody, a roszczenia o odszkodowanie. Przepisy prawa łowieckiego stanowią jasno, iż szkodę należy zgłosić w terminie 3 dni o jej zauważenia (w uprawach i płodach rolnych) albo w ciągu 14 dni o jej powstania (w sadach). Zgłoszenie jest więc czynnością konwencjonalną wszczynającą procedurę dokonania szacowania szkody, a co za tym idzie do wypłacenia odszkodowania.

Jednakże w momencie powzięcia wiadomości o istnieniu szkody, z punktu widzenia prawa, rozpoczyna swój bieg również przedawnienie roszczenia o wypłatę odszkodowania. Zgodnie bowiem, z art. 442[1] Kodeksu cywilnego: „Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę."
Oznacza to, że od momentu zauważenia przez rolnika szkody może on zacząć dochodzić od koła łowieckiego odszkodowania w ciągu trzech lat. Sformułowanie: „termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę". Oznacza, że owo „dowiedzenie się" o szkodzie nie może nastąpić później niż w ciągu 10 lat od dnia jej powstania. Innymi słowy, jeśli spostrzeżemy szkodę wyrządzoną 8 lat wstecz, to zgodnie z ustawą, mamy tylko 2 lata na wszczęcie dochodzenia odszkodowania, inaczej nasze roszczenie wygaśnie. Okres 10 lat stanowi, więc górną granicę możliwości wszczęcia postępowania.
W przypadku szkód łowieckich trudno wyobrazić sobie taką sytuację, bowiem po pierwsze, ciężko byłoby zauważyć rolnikowi szkodę np. po 8. latach od jej wystąpienia, po drugie ustawa szczegółowa Prawo łowieckie określa termin zgłoszenia tej szkody w sposób szczegółowy.


Oczywiście, bieg przedawnienia można skutecznie przerywać poprzez dokonanie czynności przed sądem / właściwym organem, poprzez wezwanie do próby ugodowej lub wszczęcie mediacji (art. 123 i 124 k.c.). Podkreślenia wymaga, że wezwanie dłużnika do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia. Po każdym przerwaniu biegu przedawnienia zaczyna ono biec od nowa. Należy w tym miejscu zauważyć, że sama korespondencja rolnika z kołem łowieckim nie przerywa biegu przedawnienia. Można z tego wywnioskować, iż koło łowieckie nie ma interesu w tym aby kierować sprawę do sądu, bowiem bardziej opłacalne będzie dla niego "przeczekanie" okresu przedawnienia. Po tym czasie, bowiem w koło, w postępowaniu przed sądem, będzie dysponować zarzutem przedawnienia.


Należy, czysto teoretycznie, rozważyć możliwość wszczęcia przez rolnika postępowania zmierzającego do uzyskania odszkodowania za szkody łowieckie z pominięciem zgłoszenia szkody do koła. Szkoda łowiecka jest bowiem, instytucją prawa cywilnego i podlega jego uregulowaniom.

Czy rolnik, więc mógłby zgłosić roszczenie odszkodowawcze wprost do koła na zasadach ogólnych? Otóż, nie. Po raz wtóry podkreślenia wymaga, iż ustawa Prawo łowieckie jest ustawą szczególną, a więc regulacje w niej zawarte wyłączają postanowienia KC, a termin wskazany przez w/w ustawę jest terminem obowiązującym w tym postępowaniu. Wszczęcie, więc postępowania o odszkodowanie za szkody łowieckie w uprawach i płodach rolnych wymaga uprzedniego zgłoszenia takiej szkody kołu łowieckiemu.