3 października 2016 r. w Dzienniku Ustaw ogłoszona została ustawa z dnia 23 września 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt.
Ustawa nowelizuje następujące akty prawne:
- ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
- ustawa z dnia 18 grudnia 2003 r. o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności
- ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt
- ustawa z dnia 2 kwietnia 2004 r. o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt
- ustawa z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego
- ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej
- ustawa z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.


Ustawa reguluje kwestie związane zarówno ze zwierzyną jak i zwierzętami gospodarskimi. Nas najbardziej interesują zmiany dokonane w ustawie o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt dotyczą one bowiem odstrzału sanitarnego zwierzyny oraz obowiązków dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich.

Od 1 stycznia 2017 r. wejdą w życie przepisy znowelizowanej ustawy Prawo łowieckie.
Treść nowelizacji ustawy jest już ogólnie znana. Niestety ustawa niespełnia swego początkowego założenia – nie rozstrzyga problemu tworzenia obwodów łowieckich. Nadal więc pozostaje w tym zakresie luka w prawie.

Często zdarza się, że koła łowieckie, w ramach ochrony pól przed szkodami, grodzą grunty rolne na swój koszt. Ogrodzenie takie jest własnością koła, jednakże zostaje oddane do użytku rolnikowi. Warto więc wiedzieć jakie prawa i obowiązki względem rzeczy ma jej użytkownik, a jakie jej właściciel oraz w jaki sposób je egzekwować. Sprawa, z pozoru błaha, nabiera na znaczeniu w przypadku nieporozumień na linii rolnik – myśliwi. Koła łowieckie powinny w odpowiedni sposób zabezpieczać swoje interesy i mienie. Zdarzają się bowiem przypadki, że użytkownik nie dba o powierzoną mu rzecz.

Warto wiedzieć, że opisana powyżej sytuacja ma swoje odzwierciedlenie w przepisach prawa, a więc takie „pożyczenie" komuś swojej rzeczy warto uregulować w odpowiedni sposób.

Wśród myśliwych pojawiają się dyskusje odnośnie konsekwencji nieuchwalenia nowelizacji ustawy Prawo łowieckie w terminie wskazanym przez Trybunał Konstytucyjny. Dyskusja dotyczy wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. stwierdzającego niezgodność z Konstytucją art. 27 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie. Wątpliwości zaś, odnoszą się do możliwości wykonywania polowania w chwili utraty mocy obowiązującej wskazanego art. ustawy.

Koła łowieckie stoją na stanowisku, iż za szkody spowodowane przez zwierzęta łowne nie należy się odszkodowanie za utracone korzyści – z przekonaniem tym nie zgadzają się rolnicy. Co więcej, w ramach obowiązujących przepisów wykształciła się linia orzecznicza, zgodnie z którą rolnikom nie należą się utracone korzyści. Po dokonaniu analizy tekstów prawnych, mozna dojść do wniosku, iż pogląd ten nie jest poprawny.

Ogólne zasady dochodzenia szkód łowieckich regulowane są przepisami prawa cywilnego. Kodeks cywilny przewiduje natomiast dwa źródła powstania szkody – na zasadzie kontraktu i deliktu. Na potrzeby niniejszego artykułu należy od razu przyjąć, iż szkody łowieckie należą do deliktów (inaczej czynów niedozwolonych). Są to więc zdarzenia, które skutkują powstaniem odpowiedzialności pomiędzy podmiotami nie związanymi wcześniej stosunkiem prawnym, który byłby podstawą odpowiedzialności za szkodę. Innymi słowy – są to czyny, które należą do sfery przypadków.

Przybliżamy najciekawsze założenia poselskiego pojektu ustawy o szkodach łowieckich, ubezpieczeniach obowiązkowych od szkód łowieckich, Łowieckim Funduszu Odszkodowawczym oraz o zmianie niektórych ustaw.

Przy podejmowaniu rozważań na tematy związane z prawem łowieckim bardzo często poruszana jest kwestia własności prywatnej. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2014 r., w którym podkreślona została jej istota w państwie prawa, nabrała ona dodatkowej doniosłości. Skłania to do twierdzenia, iż na kanwie wspomnianego orzeczenia skierowane zostaną kolejne wnioski do Trybunału.

Bardzo często spotkać się można z wątpliwościami związanymi ze szkodami łowieckimi i dopłatami rolnośrodowiskowymi. Nierzadko spotkać się można z opiniami, iż opłaty takie nie przysygują za obszary zniszczone przez zwierzęta wolnożyjące. Spotakliśmy się również z poglądem, jakoby dopłaty nie przysługiwały za te obszary upraw, za które rolnik otrzymał odszkodowanie za szkody łowieckie. Do poruszanego problemu ustosunkowała się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na stronie ARMiR znaleźliśmy odpwiedź na pytania:

1. Czy rolnik w przypadku otrzymania odszkodowania za poniesione starty w wyniku szkód spowodowanych przez dziką zwierzynę wypłacone przez koło łowieckie może korzystać z dopłat bezpośrednich za powierzchnie upraw rolnych, która została zniszczona?
2. Czy rolnik w przypadku zaistnienia ww. okoliczności ma obowiązek poinformowania o tym ARiMR, jeżeli tak to w jakiej formie, w jakim terminie, czy powinien zrezygnować z dopłat i czy ponosi z tego tytułu sankcje finansowe lub karne i jakie?

Jako że styczeń z natury jest czasem podsumowań, również Monitor Łowiecki postanowił, poświęcić trochę miejsca na krótkie omówienie najważniejszych wydarzeń ubiegłego roku.

W styczniu dotarły do nas pierwsze doniesienia odnośnie występowania na terenie Polski afrykańskiego pomoru świń.

13 lutego 2014 r. miało miejsce najważniejsze zdarzenie, a mianowicie Prezydent RP podpisał ostateczną wersję ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o zmianie ustawy Prawo łowieckie. Zmiany dotyczą sądów dyscyplinarnych i są efektem głośnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 listopada 2012 r.

W poprzedniej części artykułu podane zostało uzasadniene tezy wyroku z 10 lipca 2014 r. Poniżej prezentujemy najważniejsze, naszym zdaniem, argumenty przedstawione przez Trybunał.

Za każdym razem gdy w tekście jest mowa o właścicielach gruntów termin ten obejmuje również posiadaczy i dzierżawców gruntów.

1. W toku analizy Trybunał postawił przed sobą pytanie: czy istnieją (a jeśli tak, to jakie) środki prawne umożliwiające właścicielowi nieruchomości udział w procesie stanowienia uchwały o podziale województwa na obwody łowieckie lub uchwały o zmianie granic tych obwodów oraz jakie warunki muszą być spełnione, by obwód łowiecki utworzyć.

Tezę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 lipca 2014 r. znają już wszyscy. Warto jednak bliżej przeanalizować uzasadnienie do wyroku, w którym Trybunał pochylił się nad szeregiem istotnych kwestii związanych nie tylko z obwodami łowieckimi i prawem włąsności, ale też z obowiązkami i uprawnieniami właścicieli gruntów, charakterem prawnym umowy dzierżawy, istotą uchwały sejmiku w przedmiocie podziału na obwody.

 

     10 lipca 2014 r. Trybunał wydał wyrok, zgodnie z którym obejmowanie reżimem obwodu łowieckiego prywatnych nieruchomości jest niezgodne z Konstytucją. Do tej pory żadne z orzeczeń Trybunału nie ingerowało tak mocno w ustrój polskiego łowiectwa. Jednym z głównych filarów obecnego modelu jest bowiem m.in. właśnie podział terytorium kraju na obwody łowieckie bez różnicowania rodzaju własności.

      Zgodnie z art 27 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie obwód łowiecki tworzony jest, w drodze uchwały, przez właściwy sejmik województwa. Uchwała ta oznacza granice obwodu łowieckiego, a więc nie są wyszczególnione w jej treści obszary wyłączone (nie wchodzące w skład) obwodu.

        W dniu 28 listopada 2013 r. (I OZ 1155/13) Naczelny Sąd Administracyjny wydał postanowienie w zakresie obowiązku udzielania przez koła łowieckie informacji publicznej podmiotom zainteresowanym, w którym wskazał że koła są obowiązane do jej udzielania.

Rozmiar szkody szacowany jest w oparciu o procedurę wprowadzoną rozporządzeniem Ministra Środowiska z 8 marca 2010 r., wydanego na podstawie art. 49 ustawy. Zgodnie z powołanym aktem wykonawczym, oszacowania szkody w uprawach i płodach rolnych, na każdym etapie postępowania, dokonują upoważnieni przedstawiciele dzierżawcy obwodu łowieckiego, a więc podmiotu, który zobowiązany jest do wypłacenia odszkodowania. Przepisy odszkodowawcze przewidziane w prawie łowieckim, dotyczące szkód łowieckich, mają charakter lex specialis wobec przepisów Kodeksu cywilnego (Wyrok Sądu Najwyższego, z dnia 3 grudnia 2008 r., V CSK 310/08, Legalis.).

Do wynagrodzenia szkody łowieckiej zobowiązany jest dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego. Obowiązek ten wrażony jest w art. 46 ustawy Prawo łowieckie. We wskazanym artykule zastosowano dość dziwną stylistykę. A mianowicie zapisano nie o odpowiedzialności za szkody, ale o obowiązku wynagradzania szkód. Gdyby nie delegacja zawarta w art. 49 to można by sadzić, że nie chodzi tu wcale o odszkodowanie.1 Jednakże ta niekonsekwencja ustawodawcy nie powoduje problemów w praktyce i nie jest przedmiotem sporów. Przy omawianiu tematyki szkody łowieckiej, wyrażenia te traktowane są jako synonimy.

Zasadniczym elementem ochrony gruntów rolnych i leśnych przed szkodami łowieckimi jest ustawowy obowiązek współdziałania w tym zakresie właścicieli lub posiadaczy gruntów rolnych z dzierżawcą obwodu łowieckiego. W art. 47 ustawy bowiem, ustawodawca przyjął założenie, że spory o wysokość wynagrodzenia obu rodzajów szkód objętych regulacją art. 46 powinny być rozstrzygane polubownie.1 Jednocześnie ustawa zwiera taksatywnie wyszczególnione przesłanki, uniemożliwiające uzyskanie odszkodowania. Jedną z nich jest brak wyrażenia przez posiadaczy upraw i płodów rolnych zgody na budowę przez dzierżawcę obwodu łowieckiego urządzeń – najczęściej są to naziemne stanowiska myśliwskie – lub wykonywanie zabiegów zapobiegających szkodom. Nie jest jasne, czy niewyrażenie zgody na takie działanie przeczy obowiązkowi współdziałania posiadaczy gruntów leśnych i rolnych z dzierżawcami obwodów.